Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MonkeY666
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Skądinąd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 22:04, 22 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
"A mnie tam najbardziej zaskoczył brak flashbacków przy rozwiązaniu sprawy. One były zawsze dosłownie w każdym odcinku. "
No właśnie, cały odcinek na to sie czeka, a tu....ni ma
"Tak samo "sprawa" - wszystko to jest tylko i jedynie pretekstem do tego aby przedstawić rozpacz Adriana po stracie dr Krogera"
No właśnie mało dla mnie tej rozpaczy... Ale to kwestia gustu, dla mnie odcinek zrobiony 'na odwał', innym może sie podobać, bo to wszak Monk zawsze
Moich wymagań jednak nie spełnił.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
szynek
Moderator

Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 779
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: Wto 22:17, 22 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
O czymś tu zapominacie. Jak zmarł Stanley pokrzyżowały się wszystkie plany producentów. Zostało im mało czasu do nakręcenia pierwszego odcinka nowego sezonu, zmarł członek ekipy - musieli szybko kogoś znaleźć na jego miejsce, zmienić scenariusze, które były już dawno napisane. Moim zdaniem nie jest to łatwe zadanie. I przy tym musieli się postarać o wyjątkową atmosferę odcinka - nie zapomnieć o świetnym aktorze jakim był S. Kamel.
Być może wielu z Was odcinek się nie spodobał, ale ja tych wszystkich ludzi (producentów, aktorów, itd.) rozumiem. Może nie był najwyższej klasy, bo bywały lepsze, ale... Zobaczycie, Monk - jeśli upadł - powstanie.
Kolejny odcinek już w piątek w USA (sobota czasu polskiego).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
scooby
Moderator

Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 176
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 11:32, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
To prawda . Mi osobiście odcinek ię podobał choć rzeczywiście brak flashbacków trochę mnie zdziwił, poza tym wszystko ok bardzo ładnie upamiętniono postać Stanleya Camela.(Spodobało mi się to zdjęcie na półce Monka)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Xizor
Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 22:34, 07 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
1. Mi sie zdaje ze Monk pija Summit Creek od odcinka "Monk Obrywa W Głowę" gdzie nie pamiętając swojej ulubionej marki kelnerka podała mu inną , Monk stwierdził że dobra, a ona powiedziała "No to ma pan nową ulubioną marke"
2. Drobny błąd... niby to był Chopin, a Monk na komisariacie policji nazwał ją "Beethoven Junior"...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szynek
Moderator

Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 779
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: Pią 7:55, 08 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Xizor napisał: | 2. Drobny błąd... niby to był Chopin, a Monk na komisariacie policji nazwał ją "Beethoven Junior"...  |
To był Chopin - Preludium Op. 28 No. 7. A co do Beethoven Junior to nie wiem czemu. Może Monk nie wiedział, że to Chopin (Adrian powiedział Beethoven Junior na komisariacie, na samym początku odcinka, przed wizytą u psychoterapeuty). Dopiero po rozmowie z doktorem Bellem pojawia się nazwisko Chopin.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |